mapa strony
Aktualnie znajdujesz się na:FirmaHISTORIA TRADYCJI
firma
  • Historia tradycji w Piekarni Lubaszka

    Naszą rodzinną przygodę z piekarnictwem rozpoczął mój dziadek, Czesław Lubaszka, urodzony w 1915 roku w Moczydłowie pod Warszawą. Rodzina dziadka zajmowała się uprawą roli, stąd też często dziadek bywał w stolicy na targu w celu sprzedania zebranych plonów.

    Po śmierci ojca, Czesław  w wieku 16 lat podjął decyzję pomocy rodzinie i wyjechał do stolicy w poszukiwaniu pracy. Szybko zaciągnął się do jednej z warszawskich piekarni rozpoczynając naukę zawodu piekarza. Już w pierwszych miesiącach został spostrzeżony jako solidny i dobry pracownik, a po roku awansował na stanowisko piecowego, co w hierarchii zawodu piekarza było dużym wyróżnieniem.

    W czasie okupacji pracował w piekarni na Powiślu, a w domu przy ul. Siennej róg Twardej udało mu się adaptować domową kuchnię na piec piekarski i kilka razy w tygodniu wypiekał chleb. Wypieczone pieczywo babcia starała się sprzedawać mieszkańcom Warszawy.

  • Podczas powstania warszawskiego piekł pieczywo dla walczących powstańców z mąki przydzielonej przez kierownictwo Armii Krajowej. W jego mieszkaniu w pierwszych dniach powstania był punkt rekrutacyjny do oddziałów powstańczych. Po upadku powstania zdecydował się ukrywać w zrujnowanej Warszawie stając się jednym z Robinsonów ( historia ta została opisana w książce "Nie umieraj do jutra" Wacława Gluth-Nowowiejskiego).

    Po wojnie jesienią 1945 roku postanowił z zaprzyjaźnionym piekarzem Konstantym Niewiadomskim uruchomić jedną z pierwszych piekarni w Warszawie przy ul. Śniadeckich. Pracą własnych rąk wymurowali z gliny i cegły piec chlebowy i zaczęli wypiekać pieczywo. W nocy piekli, a w dzień szukali w gruzowiskach wszelkich drewnianych materiałów, czym opalali piec, zaś ich żony pomagały sprzedając pieczywo. Współpraca ta przetrwała do lat 70-tych i wiele razy wśród rzemieślników była wskazywana jako wzorowy przykład. W 1947 roku udało im się wyremontować budynek przy ulicy Burakowskiej na Woli i przenieść tam produkcję.

    W roku 1976 dziadek przeniósł się na Bielany otwierając piekarnię osiedlową przy ul. Duracza. W roku 1982 po śmierci Czesława zakład dalej poprowadził mój tata Krzysztof, który działa tam do dnia dzisiejszego. Na początku lat 90-tych unowocześnił park maszynowy, aby rozszerzyć asortyment i być konkurencyjnym na rynku.

  • Ja też poszedłem w ślady moich przodków i po odbyciu praktyki u jednego z najlepszych rzemieślników warszawskich Pana Andrzeja Tomaszewskiego przy ul. Żytniej rozpocząłem współpracę z ojcem. W okresie siedmioletniej współpracy firma bardzo szybko się rozwijała a ja pracując na innych stanowiskach zyskiwałem kolejne szlify w zawodzie zdobywając tytuł czeladnika w 1989 roku. W 1997 roku w wyremontowanym zakładzie na Grochowie przy ul. Owsianej rozpocząłem z żoną Ewą samodzielną działalność. Historia nowej siedziby wiązała się z piekarnictwem od końca lat 30-tych ubiegłego stulecia, gdyż wtedy powstała tu piekarnia zbudowana przez rzemieślnika Jana Drzewieckiego. W 2010 udało się nam uruchomić produkcję w nowym zakładzie na Białołęce.

    Od  początku największy nacisk położyłem na jakość produktów jak i szeroki asortyment. Przy produkcji pieczywa i tworzeniu nowych receptur nigdy nie zapomniałem o sprawdzonych, zdrowych i tradycyjnie wytwarzanych wyrobach umiejętnie je łącząc z nowymi technologiami.

    Mam nadzieję, że nabyte umiejętności jak i pamięć o tradycji piekarskiej umożliwi mi w dalszym ciągu rozwijanie zakładu i jego umocnienie na trudnym, wymagającym rynku warszawskim.

    Moim marzeniem jest, aby moje dzieci kontynuowały rozpoczętą przez dziadka tradycję rodzinną.

    Piotr Lubaszka

     

  • GALERIA NASZEJ RODZINY